Wirtualny hipermarket

Kto z Państwa robił już zakupy przez Internet?
Pan, pani... nikt więcej?
ano właśnie...

Dziś o moich przygodach z wirtualnymi zakupami.

Od początku, jak większość Internautów podchodziłem do tego nieufnie. Fakt, że kilka lat temu oferta towarów dostępnych przez Internet była uboga, a i ceny nie zachęcały do zakupów.
Dziś wiele się zmieniło.

Trzeba sobie uświadomić kilka podstawowych rzeczy:
- bezpieczeństwo - strona, na której dokonujemy transakcji powinna gwarantować odpowiedni poziom bezpieczeństwa - od szyfrowanego połaczenia, po poufność danych, które tam podajemy.
Zachęcam więc do przeczytania regulaminu sklepu i tzw. polityki prywatności, co skutecznie uchroni nas przed dalszymi niespdziankami. Niektóre cybersklepy mają w swoich regulaminach zapisy, o przetwarzaniu uzyskanych danych do celów marketingowych - takie z miejca polecam omijać.
CyberSklep powinien oferować połączenie szyfrowane SSL - jeśli jest dostępne, wybieraj je zawsze. W innym przypadku dostęp do Twojego konta może uzyskać osoba niepowołana. Przy braku dostępu do szyfrowanego połączenia nigdy nie podawaj danych typu numer karty kredytowej, itp.
Jeśli Twoje dane osobiste (nr pesel, NIP i inne) traktujesz jako poufne, to w ogóle nie korzystaj z połączeń nieszyfrowanych.
Oczywiście szyfrowanie połączenia nie zmienia faktu, gdy w komputerze masz tzw. trojana, czy programy typu keyboard logger. Zalecam więc regularne skanowanie kompa przeciw wirusom, trojanom i oprogramowaniu typu adware.
- koszty. Na koszty zakupu składają sie dwie podstawowe rzeczy - koszt towaru, i koszt dostarczenia go nam pod wyznaczony adres.
- nerwy - pierwsze podczas licytacji, pozostałe po ew. wygranej.

Zacznijmy od początku.
Opiszę tu swoje doświadczenia uzyskane na podstawie najpopularniejszego systemu aukcyjnego w naszym kraju, czyli Allegro. Na Allegro zawinąłem w grudniu zeszłego roku (2003), kiedy to potrzebowałem kupić płytę główną na serwer, i potrzebowałem sprawdzić wiarygodność sprzedających. Allegro jak wiele systemów aukcyjnych daje do dyspozycji system tzw. komentarzy, polega mniej-więcej to na tym, iż obie strony (sprzedający i kupujący) po aukcji wystawiają sobie opisowe oceny jak wyglądała dana aukcja. W praktyce jest to mało wiarygodny system, ale o tym za chwilę. Do tej pory odbyłem z 15 aukcji, w których byłem wyłącznie kupującym (nie miałem potrzeby wystawiania czegokolwiek), ale nie obce są mi też opinie na temat tego, jak przebiega sprzedaż (kilku kolegów systematycznie podsyła kwiatki).
Ze zrozumiałych względów opiszę tu jednak proces kupna, gdyż na ten temat mogę się wypowiadać bazując na uzyskanych dotychczas doświadczeniach.

Pierwszą rzeczą jaką kupiłem było... a już nawet nie pamiętam - nieważne zresztą 🙂 (nalepki chyba jakieś kupiłem).
Każdy na Allegro w zależności od liczby przeprowadzonych aukcji posiada pewien poziom punktów oznaczanych za pomocą kolorowych gwiazdek. Wydaje się logiczne, że im więcej punktów, tym kontrahent wiarygodniejszy. Najlepiej więc zaczynać w systemach aukcyjnych od kupowania drobnych i tanich rzeczy, aby się powoli wprowadzić w ten dziwny świat, i poznać nietypowe zasady jakie w nim obowiązują.
Unikniesz w ten sposób późniejszych rozczarowań.

Aukcje są różne, sprzedawcy też.
Zacznijmy od tych pierwszych - ludzie wystawiają na sprzedaż czasem tak absurdalne rzeczy, że wydaje się iż na licytację idzie wszystko co ktoś ma pod ręką i chciałby spieniężyć. Co ciekawsze kwiatki z Allegro wrzucam czasem tutaj.
Kiedy zdecydujesz się kupić jakąś rzecz, poszukaj czy nie ma innej - często różnego typu "okazje" są po prostu pustymi hasłami reklamowymi. Jeśli w tytule aukcji znajdziesz też słowa "ostatnia", "promocja" lub "zwariowałem" itp. omijaj je z daleka.
Poszukiwanie alternatywnych rzeczy daje też możliwość zakupienia czegoś taniej, należy jednak pamiętać, iż w miarę upływu czasu, który zbliża się do końca aukcji cena rośnie, nieraz lawinowo.

Kup teraz, cena minimalna, BCM (bez ceny minimalnej) - trzy magiczne słowa, z którymi spotkasz się najczęściej na aukcjach.
Cena minimalna, jest to pewien próg finansowy, który zabezpiecza interesy sprzedawcy - jest to minimalna suma, za jaką sprzedawca decyduje się wystawić przedmiot. Nie jest ona uwidoczniona, po jej przekroczeniu widoczna jest informacja, iż kwota licytacji przewyższa cenę minimalną. CM jest tutaj niebezpieczną furtką psychologiczną, gdyż wielu licytujących myśli, iż kwota ta jest raczej niska. Nic bardziej mylnego. Widać to najbardziej w połączeniu z opcją "kup teraz" (natychmiastowe wylicytowanie przedmiotu za cenę określoną przez sprzedawcę), gdzie CM jest z reguły niższa o jakieś 3-5%.
Nie warto się więc napalać.
Bez ceny minimalnej - ta opcja mówi chyba sama za siebie - aukcja jest prowadzona od 1 zł i na jakiej sumie stanie, za tyle rzecz zostanie sprzedana. I tu jest furtka, którą sprzedający sobie upodobali - jeśli aukcja zbliża się do końca, a wylicytowana cena nie jest dla sprzedającego satysfakcjonująca, przedmiot jest zdejmowany z aukcji z opisem "sorry", "ukradziono mi ten przedmiot", itp.. Po tygodniu dana rzecz jest wystawiana ponownie, zazwyczaj z zadeklarowaną ceną minimalną.
Fakt " robienia w konia" jest niezbyt przyjemny dla licytujących, i jest to też sygnał, że wystawiający nie jest godnym zaufania partnerem.

Przed przystąpieniem do licytacji warto pamiętać o paru rzeczach:
1. Sprawdzić wiarygodność sprzedającego. Ile ma punktów (poniżej 10 nie warto licytować, wierzcie mi - to samo jeśli sprzedający ma tzw. kopertę, czy nie potwierdził swoich danych osobowych), czy ma komentarze negatywne i co w ogóle ludzie piszą o tej osobie. Napewno warto licytować u osób z dużym (>500) dorobkiem punktowym, oraz u osób z ikonką "Super Sprzedawca". Ci ostatni muszą spełnić dużo warunków, aby zasłużyć na to miano, więc zazwyczaj nie kantują.
 
2. Przeczytać zasady kupna - zazwyczaj są one dostępnie na tzw. stronie "O mnie". Jeśli takiej strony nie ma, warto wysłać maila do wystawiającego z pytaniem o warunki zakupu, w szczególności o koszt przesyłki. Należy bowiem pamiętać, że po wygranej aukcji wszelkie możliwości ustalania jakichkolwiek zasad będą ograniczone. Przyjmuje się, że wszelkie warunki ustalane są przed aukcją, a nie po niej.
Niestety, niedomówienia są polem do popisu dla różnych naciągaczy, którzy potrafią później wołać >6 PLN za przesyłkę czegoś lekkiego, a w aukcji nie zaznaczali jakie są koszty.
 
3. Warunki płatności.
Najczęściej płatność realizuje się przelewem - w dobie bankowości elektronicznej jest to najwygodniejsza forma płatności. Niektórzy umożliwiają też płatność przy odbiorze, lecz jest to płatne na ogół dodatkowe 4 PLN i w zasadzie nic nie zmienia w całej sprawie (poczta niby umożliwia komisyjne otwarcie paczki w urzędzie, ale nie można sprawdzić czy dana rzecz jest sprawna).
Ten ostatni sposób polecam, gdy masz pewność, iż dany sprzedawca zwinie się z całym dobrodziejstwem inwentarza w ciągu najbliższego tygodnia.
 
4. Sposoby dostawy.
Najczęściej jest to przesyłka pocztowa listem poleconym. O dziwo poleconymi są wysyłane grubsze rzeczy, które normalne powinny iść paczką. Warto jest się dowiedzieć przed licytowaniem w jaki sposób sprzedawca planuje zabezpieczyć towar przy wysyłce - jeśli książka ma iść w zwykłej kopercie, odradzam kupno. Najczęściej rzeczy są pakowane w koperty tzw. bąbelkowe, jednak należy mieć na uwadze, iż nie ma dla poczty rzeczy niemożliwych (vide poprzedni felieton), i kruche rzeczy lepiej wysyłać zapakowane wręcz pancernie. Pamiętaj, jeśli odbierzesz paczkę uszkodzoną z winy Poczty Polskiej sprzedawca ma prawo nie uznać twoich roszczeń, chyba, że udowodnisz iż niewłaściwie zabezpieczył paczkę. Lepiej jednak chuchać na zimne, i pytać się wcześniej jak będzie zabezpieczona przesyłka w przypadku, gdy kupujemy np. zastawę z chińskiej porcelany.
Odbiór osobisty - niektórzy sprzedawcy umożliwiają takie wyjście. Szczególnie warto je wybierać przy rzeczach drogich (uśredniając o cenie powyżej 200-500 PLN). Umożliwia to przedewszystkim pobieżne sprawdzenie towaru przed kupnem - w przypadku rzeczy takich jak telefon komórkowy czy aparat fotograficzny ma to znaczenie niebagatelne. Nawet jeśli sprzedawca nie zaznaczył w aukcji, że zgadza się na odbiór osobisty, warto się go zapytać przed zalicytowaniem - czasem niektórzy po prostu z wygody nie zaznaczają takiej opcji.
 
5. W razie wątpliwości - o wszystko pytać sprzedawcę. Po wylicytowaniu klamka zapadnie i jedyne reklamacje jakie można skłać to tylko z tytułu niezgodności przedmiotu otrzymanego z opisem na aukcji, lub też tego co ustalono w zapytaniach przed aukcją.

Samej licytacji już chyba opisywać nie muszę - powszechnie wiadomo, że licytuje się przebijając innych (wyjątek - wybór opcji Kup Teraz). Należy mieć na względzie jeden fakt - licytować do z góry założonej sumy i robić to rozsądnie. Często się bowiem zdarza, że licytację sztucznie podbijają znajomi sprzedającego.
Drugi aspekt - jeśli wygrałeś aukcję, gdzie nie przekroczyłeś ceny minimalnej, jest ona uważana za nierozstrzygniętą. Onacza to, że sprzedający może przyjąć Twoją ofertę i sprzedać Ci przedmiot, ale nie musi tego zrobić.

Po aukcji... pozostaje uregulować zobowiązania finansowe, i czekać na przesyłkę, jesli ma nadejść pocztą. Przypominam o podstawowej zasadzie, żeby przy odbiorze na poczcie przed pokwitowaniem poprosić o okazanie przesyłki. Jeśli nosi ślady uszkodzeń nie przyjmować jej.

Jedyne co pozostaje po odebraniu, to stwierdzenie czy wylicytowana rzecz odpowieda temu co było wystawione na licytacji i jest zgodne z tym co chcieliśmy kupić. Najczęsciej będzie. Tylko w 2ch na 15 w moim przypadku bylo inaczej - uważam, że jest to stosunek do przyjęcia, choć mógłby być lepszy na moją korzyść.
Jeśli dana rzecz jest OK, i nie wnosisz zastrzeżeń na ogół wystawia się komentarz pozytywny, w innych przypadkach pozostają do wyboru: neutralny i negatywny.
To w jakim przypadku jaki komentarz wystawisz, zależy od Ciebie - negatywa wystawia się w rażących przypadkach, kiedy sprzedający naraził Cię na dodatkowe koszty, lub nie uznał Twojej reklamacji, gdy to on ewidentnie ponosi winę. Przed wystawieniem komentarza innego niż pozytywny najlepiej poinformować drugą stronę o takim zamiarze - wielu Allegrowiczów z dorobkiem dba o to, aby mieć nieskazitelną opinię, i raczej nie robią problemów.
Pamiętaj jednak, że w przypadku wystawiania komentarzy gdy jestes kupującym, to zazwyczaj Ty wystawiasz komentarz pierwszy. Różnie to bywa, ale najczęściej w zamian za wystawienie "negatywa" można się spodziewać tego samego w odwecie.
Allegro niestety stosuje zasadę, że wystawionego komentarza zmienić nie można, co uważam za duży błąd. Powoduje to nieraz absurdalne sytuacje.

Zakupy przez Internet, to wygodna, i niezbyt szybka forma nabywania różnych rzeczy. Na pewno warta uwagi przy niezbyt znaczących kwotach, lub w przypadku chęci uzupełniania własnej kolekcji hobbystycznej. Czy doczekamy się jej na codzień (vide lodówki z własnym IP) - zobaczymy.