Rozmówki z [tu wstaw nick osoby, która podała Ci link tutaj]*

* - Oryginalnie tekst nazywał się "Rozmówki z Ciemnym Bratem", lecz ponieważ link do tego artykułu podaję na gadu nie tylko ja, ale również inni PT Klikacze, którzy potraktowali go jako przewodnik, stąd taki tytuł 🙂

Skuszony pouczającą (choć nieco wulgarną) lekturą nieistniejącej już strony http://warunki.prv.pl (jeden z mirrorów znajdziesz tutaj) i powtarzającymi się przypadkami niezrozumiałych dla mnie do końca sytuacji nadprzyrodzonych w komunikacji internetowej, postanowiłem stworzyć na własne potrzeby samemu niniejsze FAQ.

Proszę potraktować poważnie, choć nieco z przymróżeniem oka.
Nie lubię pisać tego typu tekstów (bo niezbyt przyjemnie się je czyta)...
ale cóż - niektórzy mnie do tego zmusili.

  1. Statusy - istnieją po to, aby coś sygnalizować. Jeśli widzisz "Zaraz wracam" to znaczy to, że prawdopodobnie nie ma mnie przy komputerze. Wysyłanie więc jakichkolwiek tekstów i zapytań, przy równoczesnym oczekiwaniu na nie natychmiastowej odpowiedzi jest bezcelowe.
    To samo w przypadku gdy jestem widoczny jako nieaktywny (niedostępny) - nawet najspokojniejszą osobę może wyprowadzić z równowagi stos okienek z pytaniem "jesteś??" po zalogowaniu się do komunikatora. Najczęsciej wiąze się to z niedostępnością tego, który te słowa wysłał. Oczywiście jedyne co w takim wypadku robię, to zamykam okienka - jeśli nie jestem więc "dostepny" radzę się nie wysilać. Nawet gdy ustawiam status "Niewidoczny" to nie odpowiadam na pytania - jest chyba logiczne, że nie ukrywam się dla zabawy, tylko dlatego, iż nie mogę/nie chcę akurat rozmawiać.
     
    Uwaga ogólna - jakikolwiek status związany z dostepnością nie jest gwarancją, że akurat jestem przed komputerem. Być może akurat rozmawiam przez telefon, lub za sterami usiadł kto inny. W przypadkach gdy nie odzywam się powyżej 5 min. proszę o nie zostawianie tekstów (mogę nigdy ich nie ujrzeć, bo ta osoba wyłączy kompa i przepadną), zwłaszcza wyrazów dowodów sympatii i miłości. Mogę się później nie wyspowiadać do końca życia 🙂
     
  2. Generalnie nie wlepiam banów (zakazy wjazdu), bo to nie piaskownica.
    Są jednak sytuacje za które można "zarobić" blokadę. Są to m.in.:
    - uporczywe nadawanie treści, które mnie nie interesują (głupoty, flame'y, grafiki, linki do stron o energetyce zawodowej),
    - łańcuszki (czyli teksty zawierające frazę: "wyślij dalej ten tekst (do n osób)"),
    - wyprowadzanie mnie z równowagi, gdy w opisie widnieje tekst sugerujący, że nie mam humoru,
    - natarczywość ze strony osób bardziej lub mniej nieznanych,
    - częste zmiany stausów (bo wtedy co kilkanaście sekund mam okienko nad trayem),
    - nadużywanie słów powszechnie uznane za wulgarne, bądź grypsowanie językiem wywodzącym się z subkultury identyfikującej się z ubraniami marki Adidas i samochodami marki BMW,
    - używanie innego słownictwa, sugerującego, że jesteś młodsza/młodszy niż masz to oficjalnie w dokumencie tożsamości.
     
    Zazwyczaj przed faktem ostrzegam raz lub kilka razy, ale jeśli ktoś przegina...
    Osoba zabanowana w ostatnich moich słowach przeczyta za co otrzymuje zakaz wjazdu i na jak długo (wyjątek - czasem nie dowie się jeśli nie znajduje się na liście kontaktów). Od tych słów nie przysługuje odwołanie. Jakiekolwiek skamlenie na maila, protekcja kolegów, zmiana numeru gadu czyli ogólnie mówiąc - dobrze pojęte zaognianie sprawy - może skutkować wydłużeniem bana, nawet bezterminowo.
     
    Ogólnie radzę potraktować pierwsze ostrzeżenie przed banem bardzo poważnie, efekty zablokowania można później odczuwać długo po zdjęciu blokady (zazwyczaj zapominam zdjąć bana w komunikatorze na uczelni czy innych kompach).
     
  3. Ze względu na ograniczony czas na szeroko pojętą rozrywkę przy komputerze, proszę - a wręcz błagam - aby nie zamęczać mnie bezcelowymi rozmowami, albo rozmowami na tematy nie obejmujące moich zainteresowań.

    Podsumowując: Jeśli jesteś niezajomym(~ą) i chcesz się wyłącznie zapytać jakie mam wymiary lub czy wyślę Ci swoje zdjęcie - wylosuj kogoś innego z katalogu.
     
  4. Anonimowie na drzewo.
    Jeśli nie stać Cię na przedstawienie się, lub chociażby wpisanie danych do katalogu publicznego - nie wysilaj się. To samo w przypadku podania nieprawdziwych danych (kłamstwo i tak kiedyś wyjdzie...). Nie przedstawiaj się więc jako córka Prezydenta czy Prezes Unimilu, bo i tak Ci nie uwierzę, nawet gdyby to była prawda. Nie twierdź, że jesteś znajomym XXXX (czyli przychodzisz po protekcji), bo i tak zostanie to sprawdzone. Tym bardziej, jeśli Twój Anioł Stróż nie uprzedził mnie o tym fakcie, wyglądać to będzie anormalnie. Więc... nie wysilaj się na metody psychotechniczne, bo możesz mieć problem.
    Nie zamykam się dla nikogo, ale nie dziw się, gdy będziesz traktowany(~a) z nieufnością. To niestety Internet - nigdy nie mam(~sz) pewności kto jest po drugiej stronie kabla.
    Nie staraj się mi na siłę przypodobać i nie zadawaj wielu pytań - unikniesz w ten sposób wiadra zimnej wody jakie potrafię wylać na takich ludzi.
     
  5. Daj mi swój numer telefonu/zdjęcie/adres pocztowy/etc...
    Jeśli Cię znam i masz powód aby poznać te dane, z pewnością je otrzymasz. Lecz pamiętaj - nie ma nic za darmo... staram się szanować własną prywatność i nie daję ich pod byle pozorem.
    Z założenia natomiast nie podaję numeru do siebie osobom obcym, nie wymieniam się też zdjęciami. Nie jestem księciem z bajki, więc lojalnie uprzedzam, że nie warto i niewiele tracisz.
     
  6. Ile masz lat?
    Jeśli masz < 16 - mógłbym być Twoim starszym bratem.
    Jeśli masz 16 .. 26 - dodaj do swojego wieku od dwóch do sześciu lat i będzie ok.
    Jeśli masz > 26 - jestem za stary dla Ciebie.
     
  7. Skont klikash? czyli:
    - tak, mieszkam na Retkini w Łodzi.

    To gdzie mieszkam jest podane w katalogu publicznym, i nie podam nic ponadto - gdzie dokładnie, jakie osiedle i numer bloku (po diabła Ci to?). Retkinia to duże osiedle i nie znam tu wszystkich ludzi, szczególnie młodzieży z sąsiednich podwórek, lokalne meliny, bossów mafii osiedlowej, panienki na telefon, ziomali, itd.
    Załóżmy, że nie znam, ok? 🙂
     
  8. Nigdy nie staraj się pytać dlaczego nie jesteś na mojej liście kontaktów.
    To kto się na niej znajduje i z jakich przyczyn jest bliżej nieokreślone - nie ma na to reguły. Natomiast NIENAWIDZĘ ludzi, którzy uporczywie starają się na niej zaistnieć i wypominają mi to. Efekt - zazwyczaj wprost przeciwny do oczekiwanego.
    Może istnienie na mojej liście jest dla kogoś prestiżem, ale dla mnie to dziecinada.
    To w końcu tylko scrollbox, a ja jestem tylko zwykłym użytkownikiem netu z niecodziennym nazwiskiem, ok?
     
  9. Chciałbym kupić komputer/Zepsuł mi się komp/Potrzebuję porady w sprawie informatycznej...
    Prosiłbym o unikanie takich tematów... robienie helpdesku przez Gadu przypomina najczęściej telefonowanie do lekarza z pytaniem "brzuch mnie boli, co mi dolega?".
    Odpowiedzi może być kilkaset...
    To samo w przypadku "zamierzam kupić, zobacz TO, TO, TO [...] i TO." - drodzy PT klikacze, ja naprawdę nie mam na to czasu - nie siedzę przed kompem dla zabawy. No... w pewnym sensie 🙂
     
  10. Jeszcze jedna zasada - traktuję ludzi tak jak oni traktują mnie.
    Jeśli więc traktujesz mnie jak szmatę - oczekuj tego samego. Jeśli udajesz "dobrego wujka" - też możesz się spodziewać, że zostaniesz potraktowany jak naiwniak.
    Jeśli piszesz, że mnie kochasz...
    ...wszystko zależy od tego czy Twój PESEL pasuje do wzorca x11xxxxxxxx i czy mieszkasz w Słupsku 🙂
     
  11. Na zakończenie polecam także zapoznanie się z lekturą uzupełniającą.