10 pytań do świeżo upieczonego rodzica

Spodziewając się powiększenia rodziny stwierdziłem, że ludzie są monotonni. Pytają wciąż o to samo. W naszej kulturze utarło się zadawanie pytań, które niezależnie od udzielonej odpowiedzi i tak nie mają żadnego znaczenia. To po prostu tylko taka kurtuazja lub pretekst aby mieć potem powód do dalszej dyskusji.

Lista pytań jakie może usłyszeć od znajomych lub nieznajomych świeżo upieczony rodzic (lub jeszcze nie upieczony) tak naprawdę jest niewielka. Wato być na nie zawczasu przygotowanym, a zwłaszcza na powtarzanie tych samych odpowiedzi kilkukrotne w ciągu dnia.

1. Chłopiec czy dziewczynka?
Rany, czy to ma naprawdę jakiekolwiek znaczenie? Chyba tylko po to aby powiedzieć „teraz pora na (tu należy podać płeć przeciwną)”.
Ważne żeby się urodziło zdrowie i wyszło na ludzi.

2. Kiedy termin?
-Wtedy kiedy dziecko samo wybierze lub lekarze zdecydują. Termin podany przez USG czy wyliczony podczas wizyt jest jedynie orientacyjny. W każdym razie dopytywanie się „czy już?” po terminie jest nie na miejscu – niepotrzebnie stresuje ono rodzące (w konsekwencji i dzieci), proszę o tym pamiętać. Lepiej jest powiedzieć „Dajcie znać jak się urodzi” i nie denerwować ludzi.

3. Jakie imię dostanie/dostało dziecko?
-Takie jak mu rodzice wybrali… Kolejny pretekst aby powiedzieć „ładne” lub „aha” (znaczy się jest to nie po myśli pytającego). W drugim przypadku nie ma sie co przejmować – imię wybierają rodzice, a nie rodzina czy znajomi. Nie musicie się nikomu przypodobywać.

4. Kto wymyślił imię?
-A to ma jakieś znaczenie?

5. Jakie duże?
Zazwyczaj pada odpowiedź w formacie xxxx gram/yy cm (waga i rozmiar). Pytanie to służy do dwóch rzeczy. po pierwsze stwierdzenia czy dziecko jest małe/średnie/duże (jakby rodzice tego nie wiedzieli), albo w celach porównawczych („a bo moje było takie a takie”).

6. Poród naturalny?
To pytanie to tylko pretekst do dalszego biadolenia pytającego ile rodząca będzie do siebie dochodzić i która metoda rodzenia jest lepsza. Nie wszyscy pamiętają, że czasem naturalnie urodzić sie nie da, ale ponarzekać sobie muszą.

7. Ile się rodziło?
Odpowiedz jeśli chcesz uczetniczyć w porównywaniu kto rodził dłużej i dlaczego. Poród zabiera odpowiednio tyle czasu, aby pozwolić dziecku przyjść na świat. Pozatym są to opowieści, które należy brać z przymrużeniem oka. Poród składa się z kilku faz. Ta najbardziej znana z filmów, kiedy dziecko wychodzi na zewnątrz trwa od kilku do kilkunastu minut. Opowieści o iluśtam godzinach oznaczają czas liczony od pierwszej fazy porodu, czyli od pojawienia się regularnych skurczów.

8. Do kogo podobne? (alternatywnie stwierdzenie: podobne do mamusi/tatusia jeśli widzi się dziecko). Kolejne pytanie udowadniające pewną kurtuazję i fakt, że w zasadzie nie ma o czym porozmawiać widząc noworodka. Ale ludzie lubią rozmawiać i wiedzieć, stąd z braku innych tematów zaczyna się porównywanie dziecka do rodziców. Pamiętajmy o jednym – większość noworodków wygląda podobnie i zmienia się w ciągu kilku następnych lat. Zawody w porównywaniu do kogo podobne jest dziecko są więc następnym pretekstem do pogadania sobie. Zresztą do kogo dziecko ma być podobne jak nie do rodziców (no chyba że ojciec nie wie wszystkiego 🙂

9. Kiedy następne?
-Wtedy kiedy rodzice lub życie podejmą taką decyzję. Kolejny pretekst do porównywania, robienia zawodów i leczenia własnych kompleksów. Liczba dzieci i model rodziny to prywatna sprawa rodziców, uszanujmy to.

10. Wszystko w porządku, jak czuje się mama (i tatuś – rzadkie)?
To jest pytanie, które powinno pojawiać się jako pierwsze, ale mało kto o tym pamięta. Ponadto jest wyrazem troski, ale kogo to obecnie interesuje…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.